Audyt energetyczny przedsiębiorstwa — kogo naprawdę dotyczy obowiązek

Obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego przedsiębiorstwa istnieje w polskim prawie od 2016 roku, a mimo to co cztery lata wraca ta sama fala pytań. Poniżej odpowiedź bez prawniczego żargonu — i bez straszenia.

Kto ma obowiązek

Ustawa o efektywności energetycznej nakłada obowiązek na przedsiębiorcę, który nie jest mikroprzedsiębiorcą, małym ani średnim przedsiębiorcą. W praktyce sprowadza się to do sprawdzenia dwóch progów — zatrudnienia oraz obrotu lub sumy bilansowej — a kluczowe jest to, że przy ich liczeniu bierze się pod uwagę także podmioty powiązane i zależne.

To właśnie ten ostatni element najczęściej zaskakuje. Spółka, która samodzielnie wygląda na średnie przedsiębiorstwo, po doliczeniu danych grupy kapitałowej może przekroczyć progi i wpaść w obowiązek. Odwrotna sytuacja też się zdarza — firma z dużym obrotem, ale niewielkim zatrudnieniem, nie zawsze obowiązek ma.

Co trzeba zrobić i w jakim terminie

  • Przeprowadzić audyt co cztery lata. Cykl liczy się od poprzedniego audytu, nie od początku roku kalendarzowego.
  • Objąć audytem co najmniej 90% całkowitego zużycia energii związanego z działalnością przedsiębiorstwa. Liczy się całość: energia elektryczna, ciepło, paliwa w procesach i paliwa w transporcie.
  • Zawiadomić Prezesa URE o przeprowadzeniu audytu w terminie 30 dni od jego wykonania, dołączając informację o możliwych do uzyskania oszczędnościach energii.
  • Przechowywać dokumentację do celów kontrolnych przez pięć lat.

Za niewykonanie obowiązku ustawa przewiduje karę pieniężną liczoną jako procent przychodu przedsiębiorcy. Dla większości firm objętych obowiązkiem to kwota o rząd wielkości wyższa niż koszt samego audytu, co czyni tę kalkulację dość prostą.

Kiedy obowiązku nie ma

Zwolnione są przedsiębiorstwa, które posiadają wdrożony system zarządzania energią albo system zarządzania środowiskowego i w ramach tego systemu przeprowadziły audyt energetyczny spełniający wymagania ustawy. Uwaga na szczegół: samo posiadanie certyfikatu nie zwalnia automatycznie — liczy się to, czy w ramach systemu rzeczywiście wykonano audyt o wymaganym zakresie.

Czego dotyczą zmiany w przepisach

Unijna dyrektywa o efektywności energetycznej przesuwa kryterium obowiązku z wielkości przedsiębiorstwa na wielkość rocznego zużycia energii. Kierunek jest jasny: obowiązki mają zależeć od tego, ile energii firma faktycznie zużywa, a nie od liczby zatrudnionych. Dla części firm oznacza to wejście w obowiązek, dla części — wyjście z niego, a dla największych odbiorców pojawia się dodatkowo wymóg wdrożenia systemu zarządzania energią.

Stan wdrożenia tych przepisów do prawa krajowego trzeba sprawdzać na bieżąco, dlatego przy każdym zleceniu weryfikujemy, w którym reżimie znajduje się dana firma, i mówimy to wprost przed podpisaniem umowy.

Jak nie zmarnować tego audytu

Audyt energetyczny przedsiębiorstwa da się wykonać w dwóch sposobach. Pierwszy: zebrać faktury, opisać stan, wskazać kilka oczywistych usprawnień, wysłać zawiadomienie i zapomnieć na cztery lata. Drugi: potraktować go jako inwentaryzację potencjału oszczędności, z której wychodzi lista działań z policzonym nakładem, oszczędnością i okresem zwrotu.

Koszt obu wariantów różni się zwykle o kilkadziesiąt procent. Wartość — o rząd wielkości, bo drugi wariant staje się materiałem do budżetu inwestycyjnego. Dodatkowo wiele zidentyfikowanych działań kwalifikuje się do świadectw efektywności energetycznej, czyli tak zwanych białych certyfikatów. Tylko trzeba o tym pomyśleć przed rozpoczęciem prac modernizacyjnych, a nie po ich zakończeniu — wniosek składa się bowiem przed rozpoczęciem przedsięwzięcia.

Sprawdzenie, czy i do kiedy obowiązek dotyczy Waszej firmy, robimy bezpłatnie. Zobacz zakres audytu przedsiębiorstwa albo przeczytaj o białych certyfikatach.

Od teorii do liczb

Policz to dla swojego budynku

Kalkulator poda cenę i termin od razu. Jeśli audyt w Twojej sytuacji nie ma sensu — napiszemy to wprost.